Wydaje się, że ogół chrześcijan zbyt małą uwagę przywiązuje do postanowienia poprawy. Sakrament pokuty musi prowadzić do odmiany życia, nawrócenia. Między jedną a następną spowiedzią musi być pewna zmiana na lepsze. Za sakramentami świętymi, łaską Bożą, musi iść silne postanowienie człowieka. Bóg nie nawróci, jeśli człowiek nie będzie się chciał nawrócić i nie uczyni wszystkiego by choć trochę swoje życie uczynić lepszym.

  1. Spowiedź, czyli wyznanie grzechów

Tak przygotowani przystępujemy do spowiedzi. Spowiedź to nie jest opowiadanie o grzechach, czy wyrzucenie z siebie grzechów. Spowiedź jest oskarżeniem się z grzechów, wyznaniem grzechów ze skruchą, pokorą, poczuciem winy i żalu.
Spowiedź św., czyli wyznanie grzechów, jest integralnym elementem sakramentu pokuty. Zewnętrzne oskarżenie się z grzechów jest wyrazem wewnętrznego żalu i nawrócenia. Spowiednik na podstawie otrzymanej władzy przyjmuje to wyznanie i mocą Bożego miłosierdzia w imieniu Chrystusa odpuszcza lub zatrzymuje grzechy.
Są ludzie, którzy dobrze rozumieją sakrament pokuty, traktują go poważnie, cenią i regularnie do niego przystępują; co miesiąc, dwa miesiące, z okazji uroczystości i świat kościelnych, religijnego święta rodzinnego, własnych imienin, urodzin i jubileuszu. Każde przystąpienie do spowiedzi św. wnosi w ich życie coś nowego. Ale są też i tacy, którzy na myśl o spowiedzi św. zaczynają się wewnętrznie buntować i czegoś obawiać.
Nie zrozumie się potrzeby i wartości spowiedzi, jeśli wpierw nie zrozumie się tego, czego dokonał i do czego doprowadził grzech.
Z grzechu wychodzi się przez sakrament pokuty. Chrystus staje się miłosiernym ojcem, który przebacza swemu marnotrawnemu synowi ponownie przywracając mu to, co przez grzech utracił. W sakramencie pokuty Chrystus jest dla Dobrym Pasterzem, który szuka zagubionej ewangelicznej owcy. Jest Barankiem Bożym, który gładzi nasze grzechy. Jest Przyjacielem, który na krzyżu własne życie oddaje za nasze grzechy. Sami sobie nie potrafimy odpuścić grzechów. Ktoś inny może darować mi dług pieniężny, może pomóc mi wydostać się z kłopotów materialnych, ale nikt oprócz Chrystusa nie może odpuścić mi grzechów. Nikt nie może odpuszczać grzechów tylko sam Bóg.
Przyjmując sakrament pokuty należy wyznać wszystkie popełnione od ostatniej spowiedzi grzechy śmiertelne (ciężkie). Gdyby ktoś wcześniej zataił taki grzech, koniecznie trzeba poinformować o tym spowiednika.
Grzechy wyznajemy zgodnie z prawdą nie dodając niczego co mogłoby wpłynąć na ich pomniejszenie lub powiększenie. Wyznajemy grzechy popełnione uczynkiem, słowem oraz pragnieniem, myślą i wyobraźnią. Kościół przypomina, że na spowiedzi wyznajemy wszystkie grzechy, które przypominamy sobie po dokładnym rachunku sumienia.

Wyznanie grzechów lekkich i ciężkich

Ważną umiejętnością zdrowego sumienia jest rozróżnienie między grzechem śmiertelnym (ciężkim) i powszednim (lekkim). Św. Jan pisze, że są grzechy, które sprowadzają śmierć, i takie, który nie sprowadzają śmierci (1J 5,16-17). Chodzi tu o śmierć duchową, czyli całkowitą utratę więzi z Bogiem w doczesności i w wieczności.
Jeśli chodzi o grzechy ciężkie wierny dodatkowo obowiązany jest wyznać także ich liczbę i rodzaj. I jest bardzo słuszne. Grzechy ciężkie wyznajemy jako ciężkie, a powszednie jako powszednie. Zasiadający w konfesjonale kapłan nie zna penitenta ani jego grzechów, a penitent nie może sobie mówić, że resztę grzechów spowiednik powinien się domyślić.

Jak odróżnić grzechy ciężkie od lekkich? Jak rozpoznać grzech śmiertelny?

Aby zaistniał grzech ciężki potrzebna jest: materię, świadomość i dobrowolność.
Grzech ciężki dotyczy poważnej materii. Chodzi o takie czyny, które same w sobie są ciężkim wykroczeniem przeciwko Bożym przykazaniom, godzą wprost w Boga, przynoszą wielką szkodę innym lub osobie popełniającej ten grzech. Np. dobrowolne opuszczenie niedzielnej Mszy św. jest grzechem ciężkim jak przypomina Katechizm Kościoła Katolickiego /KKK 2181/.
Warto przy tym pamiętać, że wykroczenia przeciwko szóstemu przykazaniu zasadniczo zawsze są grzechami ciężkimi, a lekkimi mogą stać się jedynie przez brak świadomości czy dobrowolności popełnianego czynu.
Ciężka materia to wszystko to, co dotyczy życia i śmierci, w szerokim znaczeniu tych słów.
Określając ciężar grzechu, trzeba uwzględnić także jego okoliczności, np. czymś poważniejszym jest przemoc wobec rodziców niż wobec kogoś obcego /KKK 1858/, czymś poważniejszym jest kłamstwo, które może wpłynąć na niesprawiedliwy wyrok w sądzie, niż kłamstwo w błahej sprawie.
Grzech śmiertelny popełnia człowiek, gdy wykracza przeciw Bożemu prawu w poważnej sprawie (ciężka materia), w pełni świadomie i zupełnie dobrowolnie.
Aby grzech uznać za śmiertelny, musi zostać on popełniony z pełną świadomością. Człowiek wie o grzesznym charakterze czynu, ma pełną świadomość skali zła, a mimo to popełnia go.
Ostatnim warunkiem jest dobrowolność. Grzech śmiertelny popełnia ten, kto działa w sposób całkowicie wolny (bez przymusu, ani nie w wyniku jakiegoś silnego wzburzenia czy emocji). Grzechu ciężkiego nie popełnia się więc przypadkowo czy niechcący.
Grzech nazywamy ciężkim, jeśli te trzy wymienione warunki zaistniały łącznie (a nie np. tylko dwa z nich). Popełnienie grzechu ciężkiego powoduje, że katolik nie może bez spowiedzi przystępować do Komunii.

Liczba i rodzaj grzechu

Co innego jest popełnić jeden grzech ciężki, a co innego dziesięć grzechów ciężkich. Co innego jest opuścić jedną niedzielną Mszę św. z własnej winy, z zaniedbania czy lenistwa, a co innego opuścić dziesięć niedzielnych Mszy św.. Co innego jest popełnić ten sam grzech ciężki jeden raz, a co innego jest popełnić ten sam grzech ciężki dziesięć razy. Co innego jest ukraść coś na sumę 5 zł, a co innego na sumę 100 zł. Stanowi zupełnie inny rodzaj grzechu.
Grzechy wyznajemy szczerze, z poczuciem winy, w wiarą w miłosierdzie Boże i poczuciem żalu, bez bojaźni, strachu i zatajenia.

Pages ( 8 of 10 ): « 1 ... 7 8 910 »