W dniach 1- 6.08 młodzi z naszej parafii pod opieką Ojca Łukasza i Pani Agnieszki Gratkowskiej uczestniczyli w       28. Międzynarodowym Festiwalu Młodzieży w Medziugorje. Tegoroczna edycja wydarzenia odbyła się pod hasłem: „Aby miłość wasza doskonaliła się bardziej i bardziej” (Da ljubav vaša sve više raste).

Zanim jednak wszystko się zaczęło, nasi pielgrzymi spędzili cały dzień w chorwackiej miejscowości Makarska. To tam, po porannej mszy polowej w Sanktuarium Matki Boskiej z Lourdes, spędzili czas na słonecznej plaży. Następnego dnia, już w Medziugorje odbyło się uroczyste otwarcie festiwalu, które zostało poprzedzone modlitwą różańcową, tak jak każda msza kolejnego dnia wydarzenia. 2 sierpnia, jak co miesiąc o tej porze, wedle relacji Mirjany Dragićević-Soldo doszło do objawienia Matki Bożej na Górze Objawień. Wraz z Mirjaną modlili się uczestnicy Festiwalu Młodzieży, w tym także z naszej parafii. Każdego dnia, modlitwie towarzyszyły świadectwa. Jedno z nich przedstawił albański kardynał Ernest Simoni, który przez blisko 30 lat był zwalczany przez reżim panujący w jego kraju. W latach 60- tych, w czasach komunistycznej dyktatury, został skazany na śmierć. Wyrok złagodzono, spędził w więzieniu 10 lat. Po wyjściu  został ponownie skazany na śmierć. Wyroku nie wykonano. Przez kolejne 8 lat był przetrzymywany, zaś po uwolnieniu pracował przymusowo przy oczyszczaniu kanałów, pełniąc potajemnie posługę kapłańską, którą mógł zacząć sprawować jawnie po upadku komunizmu w Albanii.

W trakcie trwania festiwalu, w miejscu przez wielu określanym mianem „konfesjonału świata’’ uczestnicy korzystali z sakramentu spowiedzi, w formie rozmowy duchowej. Kapłani z wielu krajów czekali na wiernych na specjalnie rozłożonych krzesełkach przed kościołem, by rozgrzeszyć ich w ojczystym języku. Wśród księży udzielających spowiedzi w języku polskim, z naszej parafii, oprócz Ojca Łukasza można było spotkać Ojca Grzegorza.

Ostatniego dnia festiwalu, uczestnicy udali się na mszę na Križevac ( Górę Krzyża). Jest  to wzgórze wznoszące się ponad Medziugorjem (520 m), na którym parafianie 15 marca 1934 roku wznieśli krzyż ze zbrojonego betonu. Na krzyżu wyryto napis: «Jezusowi Chrystusowi, Odkupicielowi rodzaju ludzkiego na znak wiary, miłości i nadziei, na pamiątkę 1900 rocznicy męki Jezusowej». Dostanie się na szczyt Križevac stanowi wyzwanie. Góra pokryta jest nieregularnie ułożonymi, śliskimi w wielu miejscach kamieniami. Najlepszą porą wchodzenia jest poranek przed wschodem Słońca, więc znaczną część drogi pokonuje się po ciemku.

Przez cały czas trwania festiwalu, uczestnicy kończyli dzień adoracją najświętszego sakramentu.

28. Międzynarodowy Festiwal Młodzieży w Medjugorje zgromadził około 50.000 wiernych z 62 państw wszystkich kontynentów. Z danych parafii wynika, że przez telewizję i Internet, w szczytowym momencie uczestnikom towarzyszyło 850.000 widzów, zaś Mszę Świętą koncelebrowało blisko 600 kapłanów. Wydarzenie wbrew pozorom swoim charakterem różniło się od Światowych Dni Młodzieży. Po pierwsze, uczestnikami byli nie tylko młodzi, ale w znacznej części całe rodziny z dziećmi. Po drugie, programowi towarzyszyły świadectwa głównie osób, które w swoim życiu ucierpiały, np. wskutek śmierci bliskiej osoby, nałogów, choroby, prześladowania, czy przemocy jakiej na nich dokonano. Dzięki modlitwie odnalazły w swoim życiu Boga i nawróciły się lub pogodziły z Jego wolą. Sam fakt tak częstego odmawiania różańca, czyli modlitwy, którą odmawia się do Matki Bożej w celu jej pozdrowienia, rozważania tajemnic, ale także uzyskania łaski, nawet w najtrudniejszych prośbach, świadczy o tym, że festiwal, jak i całe Medjugorje to miejsce, do którego pielgrzymi z całego świata udają się, by przede wszystkim prosić.

Jakie są wrażenia naszych parafian? Zarówno młodsi, jak i starsi zgodnie przyznają, że Medziugorje wpłynęło na ich życie. Jedni widząc kilkadziesiąt tysięcy ludzi odmawiających różaniec, po raz pierwszy odczuli tak silną potrzebę modlitwy i bliskości z Bogiem, inni sami się przekonali co do mocy, jaką ma modlitwa, uzyskali odpowiedzi na pytania, z którymi tu przyjechali, otrzymali drogowskazy życia, lub po prostu się nawrócili. Wszyscy przyznali, że jeszcze wrócą do Medziugorje.

                             Patryk Pałka

 

« 1 z 2 »